Menu

zwierz popkulturalny

ZWIERZ POPKULTURALNY PRZENIESIONY NA WWW.ZPOPK.PL

Ostrożnie, pożądanie czyli kobieta w czerwonej sukience

ratyzbona

  

Hej

 

Niekiedy zwierz ma poczucie, że musi wam cos przedstawić, zreferować, wyjaśnić czy odkryć. Ale to nie będzie jeden z tych wpisów. To o czym zwierz dziś pisze jest w sumie dość oczywiste, czytelne i dobrze znane. A jednak nie przestaje zaskakiwać zwierza. O czym będzie? O kobiecie w czerwonej sukience. Pozornie nic nas już nie powinno dziwić – czerwień to jeden z najłatwiejszych do odczytania kolorów – w zależności od kombinacji oznacza seks, przemoc albo seks &przemoc. Ludzie lubią ten kolor choć oznacza często zagrożenie i prawie nikt dobrze w nim nie wygląda. Z całą pewnością istnieją skomplikowane antropologiczne teorie wiążące nasze postrzeganie czerwieni z bardzo podstawowymi instynktami – z naszą reakcją na krew, ogień i wszystkie pozostałe czerwone elementy otaczającego nas świata. Czerwień to bowiem coś bardzo pierwotnego, zakodowanego jasno w naszym mózgu na co reagujemy  przede wszystkim instynktownie. Naszą miłość podziela kamera, która nie lubi czerni ale czerwień kocha i zawsze pozwala jej zalśnić na tle innych kolorów, tak by nie traciła głębi, wyrazistości i wybijała się na tle innych kolorów. Nic więc dziwnego, że kiedy tylko filmowcy zaczęli operować kolorem zakochali się w czerwieni i we wszystkim co ona symbolizuje.

 

 Filmy takie jak Lady in Red sprawiają, że nie sposób spędzić "małej chwilki" na szukaniu odpowiednich przykładów do wpisu.

 

 

Czerwona sukienka to właściwie tylko „zawieszenie” całej czerwonej symboliki na kobiecie. Nie ma niewinnych dziewczątek w czerwieni. Taka sukienka oznacza, że albo mamy do czynienia z kobietą lekkich obyczajów (lub tylko moralnie podejrzaną), albo z taką która jest seksualnie wyzwolona (przy czym niekiedy  zwierz ma wrażenie, że czerwona sukienka sugeruje, iż seksualnie wyzwolona kobieta to prawie to samo co prostytutka) ewentualnie z kobietą niebezpieczną, i to zarówno dosłownie niebezpieczną (ma pistolet i nie zawaha się go użyć), albo emocjonalnie niebezpieczną (zakochamy się a ona nas wykorzysta i porzuci). Czerwony może być też noszony przez femme fatal, której u stóp ścielą się mężczyźni często z resztą martwi. Istnieje też czerwony jako kolor hańby jednoznacznie podkreślający przewinienia bohaterki. Oczywiście w niczym nie należy przesadzać – istnieje trochę „niewinnych” czerwonych sukienek, wybranych najpewniej ze względu na to jak kolor prezentuje się na tle innych.  Co ciekawe czasy się zmieniają, kino idzie do przodu a czerwona sukienka trzyma się naprawdę dobrze, co zwierz zaraz zaprezentuje. 

 

 Zwierz przedstawia tu kilka jego zdaniem najlepszych (ale też nie ukrywajmy sławnych) przykładów na to, że  nikt po prostu nie zakłada czerwonej sukienki w filmie. Oczywiście nie jest to lista kompletna. Przede wszystkim zwierz zadecydował, że nie uwzględnia w spisie żadnego filmu, który ma czerwoną sukienkę w tytule czy np. „Lady in Red”. Dlaczego? Po pierwsze bo to za łatwe, po drugie dlatego, że właśnie takie filmy sprawiają, że zwierz musiał spędzić w necie  mnóstwo czasu wpisując dziwne rzeczy do googla by znaleźć więcej przykładów. Inaczej wychodzą mu tylko artykuły o danym filmie. Tak więc to taki mały protest zwierza. Dobra ten wstęp zaczyna się robić trochę bardziej rozlazły niż rozlazły więc do dzieła.

 

Scarlett O’Hara  - Przeminęło z Wiatrem – Ledwie kino dostało kolor już wykorzystało czerwoną sukienkę. Scarlett pojawia się w niej na urodzinach Ashleya zaraz po tym jak zostaje oskarżona o romans z rozlazłym południowcem. W sukienkę ubiera ją sam Rhetta bo jak twierdzi, musi się ubrać do roli, która jej przypadła. Scena w której Scarlett ubrana zdecydowanie niestosownie pojawia się na ekranie to jeden z powodów dla którego należy się cieszyć, że kino ma kolor. Nic więcej twórcy nie musieli mówić ani sugerować. Oczywiście jeśli znacie książkę czy widzieliście film to wiecie, że nawet czerwona sukienka nie była w stanie zmienić postawy Melanii, która traktuje Scarlett w najgorszy możliwy dla bohaterki sposób – z ciepłem i życzliwością.

 

 

 Biorąc pod uwagę, że Przeminęło z Wiatrem jest pierwszym całkowicie kolorowym filmem, to dość szybko nauczono się grać kolorem czerwonej sukienki (wcześniej pojawiała się w kinie jako wątek np. w Jezabel ale trudno było ów skandaliczny kolor pokazać)

 

Kobieta w czerwonej sukience – Matrix – jeden z przykładów najbardziej zideologizowanego przedstawienia czerwonej sukienki w kinematografii. Podczas kiedy nasz bohater uczy się o zasadach rządzących Matrixem jego uwagę odwraca kobieta w czerwonej sukience. Co symbolizuje kobieta w czerwonej sukience – cóż wszystko co może zdekoncentrować naszego „mesjasza” i utrudnić mu zbawianie rządzonego przez maszyny świata. Co ważne program „kobieta w czerwonej sukience” został napisany w filmie przez faceta. To było do przewidzenia, ewentualnie udowodnienia.

 

 

 Ponoć w tej scenie bracia Wachowscy wykorzystali całe mnóstwo bliźniaków. Mały szczegół, którego nikt nie zauważa, pewnie przez tą czerwoną sukienkę.

 

Jessica Rabbit – Kto wrobił królika Rogera – postać animowana ale jako prawdziwa famme fatale chodzi w czerwonej sukience z rozcięciem aż do uda. Taka sukienka wręcz krzyczy „kobieta niebezpieczna”, a jeszcze połączona z fryzurą a la Veronica Lake i rękawiczkami jak z Gildy dostajemy niemal idealną kobietę fatalną. W istocie Jessica jest wierną i kochającą żoną swojego króliczego narysowanego męża. No i nie jest zła – po prostu ją tak narysowano.

 

 

 Zwierz mógłby sporo pisać ale to chyba trzeba zobaczyć


Satine – Moulin Rogue – jak wiadomo czerwień to kolor kobiet nieżądnych więc nic dziwnego, że nasza bohaterka choć jest prostytutką o złotym sercu pojawia się w pięknej czerwonej sukni. I choć film raczej będzie nas przekonywać, że naszej bohaterki wcale to nie bawi, i że serce swe w pełni oddała biednemu poecie, to jednak czerwień na początku filmu ładnie przypomina nam byśmy nie zapomnieli o jej profesji. Ale nie ma się czym przejmować, do końca filmu czerwieni w jej stroju będzie mniej a nieco więcej, zdecydowanie bardziej neutralnej bieli. Ale sukienka jest śliczna i jeździ sobie po świecie jako przykład jednego z ładniejszych strojów  filmowych.

 

 

  Sukienka bohaterki jest piękna, ale powiedzmy sobie szczerze, od razu zdradza zawód - oczywiście wedle kinowego kodu.


Marylin Monroe/ Jane Russel – Mężczyźni wolą Blondynki – jedynym sposobem by odwrócić uwagę mężczyzn od koloru włosów jest założenie wyzywającej, lśniącej długiej czerwonej sukienki z rozcięciem (niewątpliwie Jessica Rabbit widziała ten film zanim uszyła swoją). Sukienka Marylin z tego filmu to idealny przykład na to, jak kawałek stroju żyje własnym życiem. Ile bowiem osób oglądało musical z 1953 roku? Zwierz podejrzewa, że wcale nie tak dużo. Natomiast Marylin w czerwonej sukience albo nawet czerwoną sukienkę bez aktorki w środku pozna nie jeden widz, i to co ciekawe niezależnie od płci.

 

 

 Trzeba powiedzieć, że taka sukienka może być nawet lepszym przyjacielem kobiety niż diamenty. 

 

Julia Roberts – Pretty Women – zwierz nie pamięta jak nazywa się bohaterka grana przez Julię Roberts (czy to nie ciekawe, że o ile doskonale pamiętamy imiona bohaterów książek o tyle imiona bohaterów filmów często się mylą) ale w każdym razie co ciekawe pojawia się w czerwonej sukience dopiero wtedy kiedy niemal całkowicie wychodzi ze swojej codziennej roli czyli bycia prostytutką. Tak piękna czerwona suknia w której pojawia się w Operze to raczej w tym przypadku nie znak grzechu i gorszącej profesji ale ukłon w stronę przepychu i luksusu z którym czerwień też się kojarzy. Pod tym względem kolor nadaje się idealnie bo wycieczka do opery, jak pamiętają  ci, którzy film  widzieli wiązała się z przelotem wynajętym czy prywatnym samolotem co jest jedną a najbardziej luksusowych rzeczy na jaką można sobie pozwolić.

 

 

  Tu sukienka nie oznacza ani niebezpieczeństwa ani rozpusty tylko bogactwo. A poza tym jest bardzo ładna - jedna z niewielu czerwonych sukienek, które się naprawdę zwierzowi podobają.


Cameron Diaz – Maska – zanim nasz bohater (Stanley! To zwierz pamięta) zamieni się w Maskę, musi on zobaczyć dziewczynę dla której zarówno jako szaraczek jak i jako swoje szalone wcielenie się zakocha. No i pojawia się ona – blondynka w krótkiej obcisłej czerwonej sukience. I właściwie dużo więcej mówić nam nie trzeba bo po pierwsze wiemy od razu, że dziewczyna w takiej sukience jest poza zasięgiem naszego bohatera, po drugie, że całkowicie dla niej oszaleje po trzecie, że albo już ma kłopoty albo dopiero będzie je miał. Każdy kto widział film wie, że wszystkie trzy punkty są prawdziwe.

 

 

 Zwierz się zastanawia - czy czerwona sukienka z rozcięciem to tylko taki wizualny stereotyp czy naprawdę męskie marzenie.


Kobieta w czerwonej sukience – Sin City – w tym filmie bez kolorów pojawia się kilka bardzo wyraźnych akcentów. Jednym z nich jest piękna samotna kobieta w czerwonej sukience bez pleców spoglądająca na miasto. Dlaczego sukienka jest czerwona? Bo gdyby była w jakimkolwiek innym kolorze to trzeba byłoby nam cokolwiek wyjaśniać. A tak samotna kobieta w ognistej sukience i przystojny uprzejmy mężczyzna. Jak to się może skończyć?  W połowie filmów dobrze, w połowie bardzo źle. Jak się skończyło w Sin City wiedzą wszyscy (a tym którzy nie wiedzą zwierz nie powie)

 

 

 Istnieje ten specyficzny rodzaj czerwonych sukienek bez pleców, które wydają się  być szyte wyłącznie dla zamożnych nieszczęśliwych kobiet (oczywiście pod warunkiem że są piękne i szczupłe)

 

Sara Goldfarb – Requiem dla snu – tu czerwona sukienka występuje w bardzo ciekawym kontekście – by się w nią zmieścić bohaterka (pani w bardzo średnim wieku) poddaje się drakońskiej diecie i uzależnia się od pigułek na odchudzanie. Oczywiście kolor sukienki odgrywa trochę drugorzędne znaczenie, ale z drugiej strony fakt, że sukienka jest czerwona zdaniem zwierza ma jednak jakiś dodatkowy wymiar. Wszak czy istnieje coś bardziej szatańskiego niż ta odrobinę za ciasna czerwona sukienka.

 

 

 

 Jeśli istnieje Szatan to kryje się on właśnie w takiej czerwonej sukience z dna szafy, która nie chce się dopiąć


Smantha – Sex and The City – powiedzmy sobie szczerze – czerwony jest kolorem tak łatwym do odczytania że czasem kiedy autorzy scenariusza są znudzeni powtarzaniem nam jakie są główne cechy charakteru danej postaci, po prostu ubierają ją na czerwono – świetnym przykładem jest Samantha z Seksu w Wielkim Mieście – ta najbardziej seksualnie wyzwolona z czterech przyjaciółek. Twórcy serialu i filmów uwielbiali ją ubierać na czerwono. No bo po co pisać jaka jest skoro można pokazać. Nawet na ślubie Carrie, na którym ma być druhną pojawia się w czerwonej sukience.

 

 Po co mówić wszystkim weselnym gościom, że Samanta jest wyzwolona seksualnie po prostu ubierzmy ją na czerwono

 

Zwierz wymienił dziesięć sukienek ale mógłby drążyć temat jeszcze długo, z resztą poniżej podrzuca wam kilka nieco mniej opisanych przykładów, na to, że czerwona sukienka sprawdza się idealnie także telewizji naprawdę niezależnie od postaci czy epoki. Oczywiście można się zastanawiać o czym właściwie świadczy takie długie trwanie symboliki koloru czerwonego w kinie. Czy naprawdę chodzi tylko o odwołanie do naszych najprostszych instynktów i najprostszych konotacji (czerwone = seksowne, czerwone= niebezpieczne), a może jednak gdzieś tam czai się przekonanie, że czerwony to nie jest kolor, który przystoi porządnej skromnej dziewczynie. To byłby dość ciekawy przykład na to, że choć dziś można chodzić we wszystkich kolorach tęczy to jednak pewne rzeczy jeszcze się nie zmieniły. No i oczywiście nie zmieniły się wyłącznie w odniesieniu do kobiet ponieważ nie da się nie zauważyć, że nie ma czegoś takiego jak mężczyzna w czerwonej marynarce. Oczywiście gdzieś tam na marginesie istnieje jeszcze możliwość, że mężczyźni zwracają większą uwagę na kobiety w długich i krótkich obcisłych czerwonych sukienkach.  Pytanie tylko czy to jest odruch naturalny czy wytworzony przez kulturowy stereotyp. Niestety zwierz nie może wam na to pytanie odpowiedzieć.

 

Jak inaczej pokazać, że Nikita z nowego serialu CW jest piękna seksowna i niebezpieczna? Pokzać ją w czerwonej sukience ze snajperką. Co ciekawe na tą reklamę pojawiły się skargi - ponoć jest zbyt seksowna.

 

 Kobieta wychodzi za mężczyznę, który jej nie kocha a co więcej chce doprowadzić świat do zagłady. czy Lucy Saxon z Doktora Who miała jakikolwiek wybór - musiała chodzić w czerwonym.

 


 Postać grana przez Elizabeth Hurley pojawia się w Gossip Girl by namieszać, uwieść nieletniego i trochę pospiskować. Co widać bo wyborze sukienki.

 

 Joan z Mad Men to kobieta, której pragną wszyscy mężczyźni. Czerwień jest więc obowiązkowa.

 

 Ps: Zwierz spędził wczoraj sporo czasu przeglądając blogi o modzie (tak zwierz przegląda blogi o modzie a właściwie blogi szafiarek bo go to bawi) i wiecie co, zwierzowi przyszło do głowy jedno pytanie – co się stało z ciuchami na blogach o modzie? Wszyscy recenzują szminki i pokazują zwierzowi jakieś ładne wnętrza. Gdzie zwierza źle pozowane (spojrzenie w dół, nóżka przed nóżkę) zdjęcia młodych dziewczyn w ubraniach które do siebie nie pasują? Ha?

 

 

Nie jęcz! Oglądaj! czyli pokaż mi kogoś kto widział disnejowskie Gwiezdne Wojny >

< Moje wnuki nie odziedziczą kolekcji DVD czyli od rozklejonych butów do zen w kilka akapitów

Komentarze (24)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Cichy] public-gprs571706.centertel.pl

    Drogi Zwierzu, gdy mówimy o bohaterkach w czerwonych sukniach do głowy przychodzi mi także Alice z pierwszej części Resident Evil w swojej rozdartej z lewej strony czerwonej sukience i z karabinem w ręce. Zresztą jeśli można-Resident to dobry temat na odcinek bloga, niedawno wyszła nowa gra no i miał premierę film. Pozdrawiam

  • ratyzbona

    @cichy - istotnie Alice w czerwonej sukience wpisuje się w schemat kobiety niebezpiecznej. Co do Resident Evil to problem polega na tym że zwierz nie gra w gry, wiec trudno skorelować grę i film co czyniłoby recenzję nieprofesojnalną

  • Gość: [Cichy] public-gprs571706.centertel.pl

    Dziękuję za odpowiedź i rozumiem powody nie pisania o R.E., a już się bałem że Zwierz nie lubi Residenta.

  • ratyzbona

    @Cichy - zwierz bardzo lubi residenta :) Widział wszystkie filmy poza ostatnim bo bracia poszli bez niego :(

  • Gość: [Cichy] public-gprs571706.centertel.pl

    A ja z kolei nie widziałem ostatniej gry bo nie posiadam xboxa, jestem zagorzałym zwolennikiem pecetów,pozdrawiam raz jeszcze!

  • Gość: [Nibi] nat-1.402.gwa.telkab.pl

    przyznam, że brakuje mi czerwonej sukni Sary z Nieustraszonych Pogromców Wampirów (a później i z Tańca Wampirów) - moim zdaniem najpiękniejsze czerwone sukienki (z podkreśleniem filmowej i projektów Kołodyńskiej i Kentaura) , jakie istnieją, no i udowodnienie, że rudej też może być do twarzy w czerwieni.

  • ratyzbona

    @ Nibi - Proszę: 24.media.tumblr.com/tumblr_maxjb2RIXV1rd8muoo1_400.jpg

  • Gość: [Ysabell] host-217-172-254-200.lodz.mm.pl

    A czy zwierz wie, że czerwony kolor sprawia, że czujemy się bardziej głodni? Dlatego często reklamują się nim (albo mają go w logo, albo na ścianach) produkty spożywcze, napoje (Coca-cola!) i restauracje. :)

    Zaś co do czerwonych ubrań, to moje pierwsze skojarzenie biegnie do "Nie oglądaj się teraz", po czym staję się bardzo podejrzliwa wobec dowolnego człowieka w czerwonym ubraniu. A jak mi przejdzie, to kojarzy mi się od razu pierwszy odcinek "Ashes to Ashes" i sukienka Alex Drake. Zwierz chyba nie oglądał jeszcze "Ashes to Ashes", prawda? Bo jeśli nie, to musi mi uwierzyć na słowo, że sukienka wpisywała się w podane przez zwierz schematy, ale w bardzo pokrętny sposób, mocno je wyszydzając...

    A tak na marginesie, bohaterka "Pretty Woman" miała na imię Vivian (Vivian Ward), zapamiętałam, bo mam słabość do tego imienia. Ale nazwisko musiałam sprawdzić. Jednak brat narratora, który by powtarzał te imiona do uśmiechniętej śmierci wpływa na moje problemy z imionami w filmach.

  • Gość: [Nibi] nat-1.402.gwa.telkab.pl

    :szał do do kompletu najpiękniejsze wersje sceniczne:
    kwizarek.fm.interia.pl/TW/PICT0012.JPG
    25.media.tumblr.com/tumblr_ldsk9b4ikz1qadoufo1_500.jpg

  • maqdaa

    Uwielbiam ten gif z Sin City. Czerwona suknia z Moulin Rouge to jeden z moich ulubionych filmowych kostiumów. Piękno w czystej postaci.
    Okazjonalny fakt - 2/3 moich sukienek (mniej więcej, 23 z 32;)) jest w różnych odcieniach czerwieni (reszta jest czarna). Musiałam sprawdzić - ale kurcze, nie myślałam że jest ich tak dużo. Nie jestem pewna czy to moja podświadomość chce mi coś powiedzieć, czy zwyczajnie uważam że wyglądam w czerwonym dobrze...

  • elka17

    Zwierzu, czy specjalnie wrzuciłaś też różowe sukienki? Czy to z moim ekranem jest coś nie tak?

    Kino wykorzystywało czerwień od zawsze - nawet w filmach czarno-białych - na taśmie filmowej czerwony jest bardziej czarny, niż czarny ;)

  • ratyzbona

    @ysabell - zbierajmy się stąd zanim ktoś napisze piosenkę o mojej sukience?
    @Ela17 - wszystkie sukienki są czerwone serio, a o używaniu koloru czerwonego do wykorzystania złudzenia czerni wiem ale to jakby trochę co innego.

  • patoriku

    Nic nie działa jak czerwona sukienka...

    www.youtube.com/watch?v=JQ-qQq6Bg9A

  • Gość: [olala] 212.124.244.13*

    Co do takiego casualowego nienoszenia czerwonych sukienek- na fali pierwszego zachwytu Mad Men zaopatrzyłam się w śliczną czerwoną sukienkę a'la Joan, założyłam ją dwa razy na imprezę no i cóż, nie powtórzę tego błędu :) Panom kultura zakonotowała widocznie, że czerwień= rozpusta, panie patrzyły wilkiem, no cóż, zawsze mogę sobie ponosić ją po domu. I jeszcze- czy mi się coś właśnie ubzdurało, czy ogólnie długie sukienki bez pleców to znak rozpoznawczy lekko znudzonych i nieszczęśliwych pań z wyższych sfer ;)?

  • Gość: [wazon] 89-68-19-122.dynamic.chello.pl

    Ciekawe, doskonale pamietalam scene u Melanii, kiedt Rhett zmusił Scarlett do ubrania sie wyzywająco i pójscia na imprezę, ale jesli by mnie ktos zapytal, jaki kolor miala suknie, glowe bym dala ( i staraciłabym), ze czarną.
    Poza tym czerwien kojarzy się nie tylko z sukniami, ale tez z polityą. Ale to zupelnie inna bajka.

  • Gość: [Ysabell] host-217-172-254-200.lodz.mm.pl

    @ratyzbona
    Prawie dokładnie tak ("I need to change out of red before Chris De Burgh writes a song about me."), ale mam też na myśli całą sytuację, a tutaj już nie będę spoilerować, bo to naprawdę dobry serial. :)

  • Gość: [BenCol] cnm106.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Czerwona sukienka w zasadzie zawsze wiąże się z seksualnością lub/i niebezpieczeństwem i to są skojarzenia tak oczywiste, że w ogóle nie zapadają mi w pamięć. Symboliką czerwonej sukienki, która zapadła mi w pamięć jest natomiast jej wykorzystanie w Made in Dagenham- bardziej subtelne, ale jednak wiele mówiące.

  • Gość: [Jod] dq100.internetdsl.tpnet.pl

    To jest ten jeden z niepokojących momentów, kiedy okazuje, że ktoś ma dokładnie takie sam przemyślenia jak ja! XD Nawet jakiś czas temu pisałam notkę na dokładnie ten sam temat ( www.jodlewska.pl/czerwien-i-bohaterki/ ), choć mnie zaintrygowały dodatkowo wykorzystany już chyba do cna w literaturze, filmie i komiksie motyw czerwonych włosów. Tak czy inaczej bardzo polecam komentarze na mnie na blogu - wyszła nam świetna rozmowa o... Boadicea.

  • Gość: [Fester] apn-77-113-190-81.dynamic.gprs.plus.pl

    Numer Sześć z Battlestara Galaktiki. Chuda Blondynka w Czerwonej Kusej Kiecce, czy trzeba więcej powodów do nienawiści? ;p

  • Gość: [suzarro] 87-207-53-223.dynamic.chello.pl

    Czerwień to taki wojowniczy kolor. Spójrzmy chociażby na Shosannę Dreyfus;)

  • ratyzbona

    @Jod - no widzisz wielkie umysły myślą tak samo (masz Evę Green z Mrocznych Cieni - kurczę taki dobry przykład). Natomiast o włosach nie napisałam bo planuje wielki wpis o kolorze włosów bohaterek :)

  • Gość: [O_len_ka] 91.150.144.27.internetia.net.pl

    Zwierzu, chyba się tylko z jednym nie zgodzę- wszyscy w czerwieni wyglądamy dobrze. No chyba, że mówimy o czerwonym jako o barwach politycznych, to faktycznie bardzo pejoratywne określenie, z którym nikomu "do twarzy" nie jest. Ale tak, to brunetki, blondynki i rude- nic tylko w czerwonym.
    Z tego co widziałam na vlogu Tobie też byłoby ładnie w czerwonym.
    Dzięki Tobie jestem na etapie zastanawiania się jaki kolor będzie miała moja podkoszulka z 72 kotami :D, i jedną z opcji jest czerwony właśnie. Choć nie mogę wyjść z podziwu, że wersje męskie mają chyba 3 razy więcej opcji kolorystycznych. Jakim cudem jakiś mężczyzna załapie jaki to kolor lawendowy, lub turkusowy albo limonkowy? Ale to nie miejsce na takie rozważania, w każdym razie, wszyscy ubierajmy czerwony. To mówię ja, nie szafiarka.

  • Gość: [stokrota85] adfw195.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Cristina w GA brała ślub z Owenem w czerwonej sukience (akurat po wpisie Zwierza trafiłam na ten odcinek).

  • Gość: [gosh] bcm237.neoplus.adsl.tpnet.pl

    ja lubie od czasu do czasu ubrac czerwoną sukienkę. czasem mam po prostu ochote i stwierdzenie ze ubieraja ją kobiety o lekkich obyczajow jest po prostu smieszne przesadne

Dodaj komentarz

© zwierz popkulturalny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci